Debata publiczna: Project “New Turkey” – its implications for the EU

Co wybór Recepa Tayyipa Erdogana na prezydenta Turcji oznacza dla tego kraju i jego relacji z UE?

Co wybór Recepa Tayyipa Erdogana na prezydenta Turcji oznacza dla tego kraju i jego relacji z UE? Czy Turcja będzie dążyć czy oddalać się od standardów demokratycznych w ramach wizji „Nowej Turcji” Erdogana? Międzynarodowi eksperci zaproszeni przez ECFR Warszawa oraz PISM na debatę publiczną 23 września w Warszawie starali się odpowiedzieć na te kluczowe pytania.

W dyskusji, moderowanej przez Pınar Elman z PISM wzięli udział:

Dymitar Bechew, London School of Economics

Gökhan Bacık, Turkey Institute

Konstanty Gebert, ECFR associate fellow

Unikalna i problematyczna pozycja Turcji

Według Gökhana Bacıka usytuowanie Turcji, państwa na pograniczu świata Zachodu, Bliskiego Wschodu, Azji oraz Afryki Północnej decyduje o specyfice prowadzonej przez ten kraj polityki, zarówno w ujęciu wewnętrznym, jaki i zewnętrznym. Turcja ma obecnie problem z wizją samej siebie. Będąc na pograniczu dwóch światów, nie potrafi się zdecydować, czy wiązać swoją przyszłość z Zachodem czy Wschodem. Z kolei bezpośrednie otoczenie Turcji nie jest źródłem stabilności, z powodu obecności upadłych lub bardzo niestabilnych państw. Szczególnie relacje pomiędzy tureckimi władzami a Kurdami są niezwykle trudne. Problem polega na tym, że Kurdowie są politycznie reprezentowani głównie prze PKK, która jest organizacją terrorystyczną. Zachodnie media nie relacjonują wszystkich incydentów terroryzujących społeczeństwo, których dopuszcza się to ugrupowanie. Unia Europejska krytykuje Ankarę za nierespektowanie demokratycznych norm. Ankara zdecydowała się zatem posłużyć się  pokojowymi negocjacjami z PKK jako odparcia dla zarzutów UE.

Turcja ma obecnie problem z wizją samej siebie. Będąc na pograniczu dwóch światów, nie potrafi się zdecydować, czy wiązać swoją przyszłość z Zachodem czy Wschodem

Społeczeństwo tureckie zdaje się postrzegać sukcesy swojego rządu głównie przez pryzmat rozwoju gospodarczego. Eksperci zauważają jednak, że Erdogan nie wcielił w życie żadnych reform strukturalnych, a krajowi grozi pęknięcie spekulacyjnej bańki na rynku nieruchomości. Wzrost gospodarczy został zbudowany w oparciu o  niskie koszty pracy, nie zaś o innowacyjność. Szybki wzrost PKB i inwestycji zagranicznych przyczynia się do tego, że obecny rząd zmierza w kierunku spektakularnych projektów infrastrukturalnych, które mają niebagatelne znaczenie polityczne. Bacik wskazuje, że rządy „nowej Turcji” udzielają głosu tej części społeczeństwa, która wcześniej była wyłączona z publicznej debaty. Wybory prezydenckie nie były decydującymi o sytuacji politycznej w kraju przez najbliższe lata. Takimi wyborami będą przyszłoroczne wybory do parlamentu. Nie jest jeszcze jasne jak podzielą się głosy. AKP ma zagwarantowane poparcie o tyle, o ile wskaźniki gospodarcze utrzymają się na wysokim poziomie.

Turcja stara się nie zajmować radykalnego stanowiska wobec konfliktu na Ukrainie. Zależy jej na utrzymaniu dobrych relacji gospodarczych z Rosją, która jest jednym z głównych partnerów handlowych Turcji. W dyskusji podniesiono też kwestię Państwa Islamskiego (IS) jako zagrożenia dla Turcji. Podkreślono, że Amerykanie są rozczarowani bierną postawą Turcji wobec konfliktu. Jak pokazuje doroczne badanie opinii publicznej pod nazwą Transatlantic Trends, w ostatnim roku nastąpił nieoczekiwany wzrost poparcia dla UE, który znacznie odbiega od tendencji ostatnich lat. Zdaniem obecnych na sali ekspertów, turecka opinia publiczna w obliczu wzrostu zagrożeń w najbliższym otoczeniu ma zwyczaj spoglądać z sympatią i nadzieją na swoich zachodnich sojuszników.

Rola Turcji w regionie

Kolejny panelista, Dymitar Beczew wskazał na to, że kurdyjski problem jest coraz poważniejszy. Kurdowie mają coraz większe  wpływy w Turcji. Z różnych względów, między innymi słabość sąsiadów i aktywność organizacji terrorystycznych spowodowała,  że Turcja stała się bardziej introwertyczna i mniej aktywna na forum międzynarodowym (zwłaszcza w regionie). Turcja zachowuje się dużo bardziej reaktywnie, gdyż sama jest narażona na wstrząsy w polityce wewnętrznej. Najbliższe wybory, najważniejsze ze wszystkich ostatnich, pokażą, czy partia rządząca będzie wystarczająco silna by zmienić kraj, lub będzie musiała współpracować z mniejszymi partnerami. Wynik nie jest już taki oczywisty. Erdogan nie chce dzielić się władzą i ucisza niepokorne mu media. Turcja zaprzestała współpracować z Rosją w basenie Morza Czarnego, ale nie będzie dążyła do bezpośrednich sporów i nie będzie podważała pozycji Rosji. Turcja będzie podążała za liderem w regionie, którym jest Rosja. W stosunkach Turcja – UE największym problemem pozostaje demokratyzacja oraz to, że nawet jeśli Turcja spełni wszystkie oczekiwania Unii, nie ma ona pewności, że zostanie przyjęta do europejskiej wspólnoty.

 

Nowa Turcja vs. stara Turcja

Mimo pewnych zmian nowa Turcja wygląda jak stara Turcja według opinii Konstantego Geberta. Trzeba jednak przyznać, że ostatnie 15 lat zmieniło Turcję. Armia w tej chwili nie rządzi państwem i prowadzone są negocjacje z  Kurdami. Niemniej jednak im więcej zmian wprowadzanych jest w Turcji tym bardziej ten kraj zaczyna przypominać swój stary image. Generałowie mylnie obawiali się, że Erdogan będzie tureckim Chomeinim. Jednakże, jego starania prowadzące do zmian w Turcji przypominają coraz bardziej metody generałów odwołujących się kiedyś do metod autorytarnych.  Problem Erdogana polega na tym, że rzeczywistość nie podporządkowuje się wyłącznie rozkazom. W Turcji w obliczu zmian istnieje silny problem związany ze sprawami kulturowymi, m.in. takim zjawiskiem wpisującym się w ten obraz jest tzw. islamskie poczucie godności.

Problem Erdogana polega na tym, że rzeczywistość nie podporządkowuje się wyłącznie rozkazom.

Konstanty Gebert twierdzi, że Turcja nie ma wielu opcji. Erdoganowi brakuje kreatywności. Erdogan zwalcza demokrację w imię walki z domniemanymi wrogami, którzy chcą podzielić kraj.  Niemniej jednak Turcja osiągnęła sukces, zwłaszcza zważywszy, że jest otoczona przez tzw. „kraje upadłe”. W interesie Turcji leży przekonanie tureckich Kurdów do pozostania częścią składową kraju i rozpoczęcie budowania państwa demokratycznego. Z kolei, nie wypełnianie wytycznych UE jest de facto dla unii błogosławieństwem, gdyż UE nie będzie musiała się zmierzyć z silnym lobby antytureckim w Europie. Wg Geberta nowa Turcja jest bardziej autorytarna i poddana mocniejszym wpływom islamu. Ma jednak kreatywną rolę w regionie i nie będzie radykalna w swoich kolejnych ruchach.