Jak Europa może bronić liberalnego porządku międzynarodowego

Jak Europa może zareagować na obecny kryzys multilateralizmu i znaleźć sojuszników w obronie jego kluczowych instytucji?

Sala Turowicza, Fundacja im. Stefana Batorego, ul. Sapieżyńska 10a, 00-215 Warszawa

Guests

Jerzy Baurski, Dyrektor Departamentu Narodów Zjednoczonych i Praw Człowieka w Ministerstwie Spraw Zaganicznych
Anthony Dworkin, Senior Policy Fellow w ECFR
Teija Tiilikainen, dyrektorka European Centre of Excellence for Countering Hybrid Threats, była sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Finlandii

Spotkanie otworzył J.E. Juha Ottman, Ambasador Finlandii w Polsce

Chaired by

Piotr Buras, dyrektor Warszawskiego Biura ECFR

W czwartek, dwunastego grudnia, odbyła się w Warszawie debata dotycząca przyszłości multilateralizmu i roli, jaką Europa może odegrać w utrzymaniu liberalnego porządku świata. Debata była współorganizowane przez European Council on Foreign Relations i Ambasadę Finlandii w Polsce. Wydarzenie miało miejsce w siedzibie Fundacji im. Stefana Batorego, zaś dyskusja prowadzona była przez dyrektora warszawskiego biura ECFR, Piotra Burasa. Debata odbyła się w oparciu o publikacje ECFR pod tytułem Three Crises and an Opportunity: Europe’s Stake in Multilateralism, której powstanie zostało finansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Finlandii.

Wydarzenie zostało uroczyście rozpoczęcie przez Jego Ekscelencję Juhę Ottmana, ambasadora Finlandii w Polsce. Ambasador podkreślił, że „Finlandia zawsze wspierała multilateralizm”, mówił również o potrzebie znajdywania wspólnych płaszczyzn w relacjach międzynarodowych. 

Po mowie wstępnej ambasadora Piotr Buras powitał panelistów: Anthony’ego Dworkina, Senior Policy Fellow w ECFR i współautora publikacji Three Crises and an Opportunity, Teiję Tiilikainen, Dyrektorkę Europejskiego Centrum Doskonalenia w dziedzinie zwalczania zagrożeń hybrydowych (Hybrid CoE) i Jerzego Baurskiego, Dyrektora Departamentu Narodów Zjednoczonych i Praw Człowieka w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. 

Dyskusja została podzielona na trzy części, zaś jej pierwsza odsłona dotyczyła kryzysu multilateralizmu i jego źródeł. 

Piotr Buras rozpoczął dyskusję od przytoczenia informacji na temat Organu Odwoławczego Światowej Organizacji Handlu, który wraz z końcem kadencji dwóch członków utracił zdolność do rozpatrywania wszelkich apelacji. Podkreślił, że termin debaty, dwa dni po tym wydarzeniu, jest symboliczny. Dyrektor ECFR zwrócił się następnie do Anthony’ego Dworkina z pierwszym pytaniem: „Jeśli multilateralizm rzeczywiście jest tak kluczowy, dlaczego znajduje się w tak głębokim kryzysie?

Anthony Dworkin wypowiedź rozpoczął od podkreślenia, że kooperacja między państwami jest konstytutywnym elementem tożsamości Unii Europejskiej. Zaznaczył, że multilateralizm zawsze uzależniony był od Stanów Zjednoczonych, które pod rządami Donalda Trumpa pozostawiły Europę w politycznej próżni. Dworkin zwrócił uwagę na fakt, że chociaż „geopolityczna UE” nigdy nie będzie kluczowym graczem, może efektywnie wspierać i budować multilateralizm. Następnie zdiagnozował trzy problemy współczesnego multilateralizmu, o których szerzej napisał w swoim raporcie: kryzys znaczenia, kryzys aktualności i kryzys wsparcia. Pierwszy kryzys dotyczy słabnącej zainteresowania Stanów Zjednoczonych wspieraniem międzynarodowych instytucji. Drugi kryzys dotyczy archaiczności niektórych części składowych systemu multilateralnego. Trzeci i ostatni kryzys dotyczy wycofywania się poszczególnych krajów z relacji multilateralnych. 

Teija Tiilikainen zwróciła uwagę na inną perspektywę problemu, rozważając dwa modele relacji międzynarodowych: oparty na prawie i oparty na sile. Podkreśliła, że zagrożenia związanego z implementowaniem drugiego porządku, pozbawionego konkretnych regulacji prawnych i wspólnego systemu wartości, nie należy lekceważyć. 

Ostatni prelegent, Jerzy Baurski, zaznaczył, że chociaż ONZ stał się w wielu aspektach archaiczny, pozostaje on jednak dla relacji multilateralnych kluczową strukturą. Powiedział również, że na arenie międzynarodowej jest dzisiaj czterech istotnych graczy: Chiny, Rosja, Stany Zjednoczone i Unia Europejska. Zakończył swoją wypowiedź mówiąc, że europejski głos w ONZ jest słyszany, zaś państwa członkowskie Unii Europejskiej mają jedną trzecią głosów w Radzie Bezpieczeństwa. 

W drugiej części prelegenci dyskutowali na temat roli, jaką Unia Europejska powinna odegrać w obronie instytucji multilateralnych. Piotr Buras otworzył tę część debaty pytając Anthony’ego Dworkina o to, jakie szanse dla Europy odkrył, pracując nad publikacją. 

Anthony Dworkin podkreślił, że „multilateralizm to „system połączonych porządków”, a „w każdym sektorze istnieją pewne możliwości”. Stwierdził, że Europa powinna analizować każdą poszczególną część multilateralnego świata pod kątem potencjalnych nowych relacji, zaś zdolność wprowadzania innowacji uznał za największą szanse dla Unii Europejskiej. Swoją wypowiedź zakończył mówiąc, że „w świecie dwubiegunowej rywalizacji i instrumentalnego wykorzystywania instytucji wiele państw wybiera bycie częścią „milczącej większości”. Europa ma potencjał by zmobilizować tę większość do działania.

Teija Tiilikainen mówiła o trzech głównych graczach, rzucających wyzwanie liberalnemu porządkowi międzynarodowemu — Chinach, Rosji i Stanach Zjednoczonych. Podkreśliła, że poza wspólnym przeciwnikiem w postaci Ameryki, Rosja i Chiny nie mają wiele wspólnego. Tłumaczyła, że dylemat Chin polega tym, że krytykują obecny porządek międzynarodowy, ale jednocześnie są są świadome, że tylko on gwarantuje im rozwój gospodarczy. Z drugiej strony Rosja, również będąca w opozycji do liberalnego porządku, nie przedstawia realnej alternatywy. Tiilikainen zakończyła swoją wypowiedź mówiąc, że Europa powinna również zwrócić się w kierunku ważnych aktorów nie będących państwami, takich jak korporacje czy organizacje pozarządowe, które stają się znaczącymi graczami.

Z drugiej strony, Jerzy Baurski wyraźnie sprzeciwił się zrównaniu Chin i Stanów Zjednoczonych argumentując, że Ameryka i Europa „myślą podobnie”. Choc

 Dodał również, że istnieje szansa na współpracę pomiędzy Europą a Chinami, a coraz większe zaangażowanie Państwa Środka w operacje pokojowe wzmacnia jego pozycje. Chociaż Chiny wywierają coraz większy nacisk na implementowanie swojej polityki, Baurski podkreślił, że nadal istnieje wspólna płaszczyzna do współpracy. Mówił też, że fundamentem globalnej pozycji Unii Europejskiej jest zdolność budowania koalicji, wskazując równocześnie w kierunku Ameryki Południowej i Afryki jako potencjalnie interesujących regionów. Swoją wypowiedź zakończył podkreślając sukces dyplomatyczny Polski: inicjatywa utworzenia Międzynarodowego Dnia Upamiętniającego Ofiary Aktów Przemocy ze względu na Religię lub Wyznanie została jednogłośnie przegłosowana na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. 

Trzecia i ostatnia część dyskusji była poświęcona konkretnym obszarom, w których Unia Europejska może być szczególnie aktywna, jak również potencjalnym sojuszom w ramach multilateralnej dyplomacji. 

Anthony Dworkin mówił na temat konfliktu Stanów Zjednoczonych ze Światową Organizacją Handlu. Jak powiedział, Ameryka uważa, że WTO przychylnym okiem patrzy na Chiny, między innymi na zagadnienia takie jak dotacje państwowe. Dodał, że Unia Europejska podziela obawy Stanów Zjednoczonych i może tym samym odegrać kluczową rolę w rozwiązaniu tego konfliktu. Podkreślił, że obszarem, w którym UE poczyniła znaczący postępy, jest między innymi ochrona własności intelektualnej oraz ochrona danych osobowych, gdzie poprzez RODO UE wpłynęła na światowe standardy. 

Teija Tiilikainen omówiła dwa istotne zagadnienia: zagrożenia hybrydowe i kontrolę zbrojeń. Jak podkreśliła, wywieranie nacisków za pomocą niekonwencjonalnych metod jest ogromnym zagrożeniem dla całej Europy. Wyraziła również zaniepokojenie kwestią kontroli zbrojeń, mówiąc, że „W zakresie kontroli zbrojeń, mamy wiele powodów do niepokoju. Cały system, skonstruowany pod koniec Zimnej Wojny, podupada i niedługo zupełnie się rozpadnie. Czy Unia Europejska może tutaj odegrać ważną rolę?”

Ostatnie pytanie zostało zadane Jerzemu Baurskiemu: „W którym momencie Polska i UE mogła poczuć, że system multilateralny kompletnie zawiódł? Kiedy zaś było jasne, że odniósł sukces?

Jerzy Baurski bez wahania wskazał na wojnę w Syrii jako największą porażkę międzynarodowej społeczności. Dodał równocześnie, że największego sukcesu upatruje w misjach pokojowych. Podkreślił udział Polski w Tymczasowych Siłach Zbrojnych Organizacji Narodów Zjednoczonych w Libanie jako dowód, że rozumie ona konieczność ponoszenia odpowiedniego ciężaru, by jej głos był słyszany na arenie międzynarodowej.

YouTube

By loading the video, you agree to YouTube’s privacy policy.
Learn more

Load video