Wybory parlamentarne w Turcji: konsekwencje wewnętrzne i zewnętrzne

Relacja z debaty 17 czerwca pt. "Turkey’s parliamentary election: domestic and international implications".  

Debata pod tytułem “Turkey’s parliamentary election: domestic and international implications” została zorganizowana przez Warszawskie Biuro ECFR, Centrum Inicjatyw Międzynarodowych  oraz Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego 17 czerwca dokładnie tuż po ogłoszeniu wyników wyborów parlamentarnych w Turcji. Spotkanie poprowadziła Marta Makowska (ECFR).

Według oficjalnych wyników do jednoizbowego parlamentu tureckiego (550 miejsc) dostały się:

  • muzułmańsko-demokratyczna Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) – 40,87 proc. głosów i 258 posłów,
  • kemalistowsko-lewicowa Republikańska Partia Ludowa (CHP) – 24,95 proc. głosów i 132 posłów,
  • nacjonalistyczna Partia Ruchu Narodowego (MHP) –16,29 proc. głosów i 80 posłów,oraz
  • turecko-kurdyjska lewicowa Ludowa Partia Demokratyczna (HDP) – 13,12 proc. głosów, 80 posłów. Frekwencja wyniosła poziom 83,92 proc.

Barçin Yinanç (dziennikarka Hurriyet Daily News) oceniła, żepartia AKP paradoksalnie mimo wygranej, okazała się największym przegranym, bo nie będzie mogła kontynuować samodzielnych rządów. W stosunku do poprzednich wyborów straciła 9 punktów procentowych poparcia mimo sytuacji, kiedy AKP najbardziej korzystała z zasobów państwa i sięgała do wywierania presji na swoich politycznych rywalach. Jednakże to nie dwie pozostałe partie mainstreamowe skorzystały na słabym wyniku AKP. Niezadowolonych wyborców AKP pozyskały partie HDP oraz CHP. Wynik HDP okazał się dużym zaskoczeniem. Partia zjednoczyła głosy ugrupowań kurdyjskich, szczególnie na wschodzie kraju. Dla AKP dużym wnioskiem z wyborów może być to, że jej elektorat nie chce wprowadzenia systemu prezydenckiego, a właśnie pod tym hasłem odbywała się kampania do parlamentu. Jeśli chodzi o możliwość zawarcia koalicji między HDP a AKP, HDP nie odniosła się to tego pomysłu jednoznacznie. Najprawdopodobniej jesienią Turcję czekają przyspieszone wybory parlamentarne.

Karol Wasilewski (Centrum Inicjatyw Międynarodowych) zauważył, że przed wyborami opinia publiczna oczekiwała, że AKP i MHP utworzą koalicję. Jednak obecnie raczej zostaną ogłoszone wcześniejsze wybory parlamentarne. Inną mniej prawdopodobną możliwością jest utworzenie rządu mniejszościowego lub koalicji, która raczej nie ma szans na długie funkcjonowanie. Generalnie turecka opinia publiczna obawia się rządów koalicyjnych, dlatego wcześniejsze wybory są najbardziej pożądanym wyjściem z sytuacji.  Wasilewski wspomniał także o niedawnym wydaniu książki o Abdullahu Gülu („12 lat z Abdullahem Gülem”), co, zdaniem eksperta, nie było działaniem przypadkowym w przeddzień wyborów.  Jej autor Ahmet Sever, były rzecznik prezydenta Güla, napisał o rozbieżnościach i podziałach między obecnym prezydentem Erdoganem a Gülem, którzy pochodzą z jednego politycznego środowiska AKP. Wasilewski wskazał także, że w nowym parlamencie zasiądzie dużo nowych posłów młodszej generacji.

Adam Balcer (Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego) podkreślał znaczenie wyniku HDP dla tureckiej polityki. Według jego opinii HDP zdobyło całkiem dużo głosów niekurdyjskich np. głosy Alewitów, którzy są skłóceni z dominującymi nurtami islamskimi w Turcji. Ponadto Kurdowie coraz bardziej są świadomi swoich praw i potencjału, który się zwiększa m.in. dzięki dużej dzietności i sytuacji, w której walka z ISIS w dużej mierze jednoczy Kurdów z Syrii, Iraku i Turcji. Ludność kurdyjska jest o wiele bardziej jednorodna niż otaczające ją ludności arabskie. Poza tym Kurdowie mają dobre stosunki z Rosją, Iranem, Izraelem i USA. Dla Kurdów ważniejsze od religii są więzy rodzinne.

Wysoka frekwencja wyborcza, do pozazdroszczenia w Europie, jest bardzo istotnym zjawiskiem, które wskazał Konstanty Gebert (ECFR). Dodał, że zasadniczo, wybory odbyły się w sposób uczciwy. Podczas kampanii tematy związane z Europą zajmowały marginalną przestrzeń, tematy wewnętrzne były najważniejsze. Jednocześnie opozycja wobec integracji Turcji z Europą w państwach członkowskich UE jest coraz większa. W raportach parlamentu europejskiego i innych unijnych instytucji unika się słowa „akcesja”. Wyniki wyborów dużo nie zmienią w stosunkach między UE a Turcją, oprócz być może mniejszej krytyki wobec Turcji. Przeszkodą dla Turcji w integracji z UE jest islam, wielkość tego państwa (które stałoby się najludniejszym państwem członkowskim UE), granice z Syrią, Iranem i Irakiem, a także kwestia konfliktu cypryjskiego.